• proza,  Twórczość literacka

    Ostatni dzień, ostatni sen.

    Ledwie zamknęła oczy, kiedy do sali wpadła Bożenka i zakłóciła kojącą ciszę. – Mogę się przejrzeć? – zapytała szybko – chcę zobaczyć czy te korale mi pasują. Nie zdążyła nic odpowiedzieć, bo Bożenka już podziwiała swoje odbicie w małym lusterku, które stało na jej szafce. – Ładnie mi w nich? – spytała Co mnie obchodzą twoje korale? – powiedziała w myślach, a potem bąknęła od niechcenia: – Tak ładnie, pasują do koloru ust.– A ma pani szminkę?– Nie mam, bez szminki też jest pięknie. Bożenka zadowolona usiadła na łóżku. – Chora pani? – zapytała z troską. Nie, na wczasy tu przyjechałam – pomyślała zirytowana przymykając oczy. – Niech się pani nie martwi- ciągnęła dalej – ja tu jestem szósty tydzień i…

  • Twórczość literacka,  Wiersze nowe

    Nowości prosto spod pióra, długopisu lub czegokolwiek, co mam pod ręką.

    Ja i moje self. Izolacja wściekły pies ujadał tego dnia wyjątkowo głośno bał się pewnie nawet bardziej niż ja ale nie było odwrotu odwrót stanowił ponowne wejście w paszczę i pogryzienie nietkniętych resztek ciała   na to nie można było pozwolić ktoś musiał ocaleć ja albo ono albo wściekle ujadający pies uspokoił się zaraz po zniknięciu z pola istnienia   teraz jest lepiej nic nie ujada ani nie gwałci ciszy przenikającej na wskroś drogi która oddziela resztki od niebytu Piekielnie skurczyła się w swoich oczach do rozmiarów niewidzialnych być może dzięki temu też jej już nie widział   ślepcy błądzą i trafiają czasem na siebie nie mogąc rozpoznać własnych kształtów…

  • proza,  Twórczość literacka

    Cisza o poranku

    Depresja przychodzi niespodziewanie. Czyha na każdym kroku i czeka na dogodny moment, żeby dopaść delikwenta. Na nią czekała całe życie. Już raz wyślizgnęła się z jej rąk i wygrzebała z dna. Mało tego, po długim leczeniu stwierdziła, że jest zupełnie zdrowa. Najzdrowsza na świecie. I tak było, bo nie chorowała na nic. Czasem pojawiały się dołki, ale szybko otrząsała się z nich i ruszała dalej. Myślała, że skoro ma za sobą wszystko co najgorsze, to co najlepsze czeka na nią z otwartymi ramionami.Pomyliła się. Pomyłki bywają bolesne. A tego ranka bolało, jak diabli. Bardziej niż kiedykolwiek. Bardziej niż wtedy, kiedy tępym nożem pocięła sobie przegub lewej ręki. Zastanawiała się co…

  • Twórczość literacka,  Wiersze tom 1

    Mój pierwszy tomik po raz drugi

    Przez ostatnie kilka lat moje wiersze leżały odłogiem na plikach w komputerze, więc postanowiłam w końcu dać im szansę na ujrzenie światła dziennego i wydać je w formie drukowanej ramach self-publishing w systemie wydawniczym Ridero. Wiersze ukażą się niebawem w trzech tomach. Pierwszy jest wznowieniem wydanego już w 2014 roku zbioru zatytułowanego „Błąd w nawigacji”. Tomik jest poprawiony z nową szatą graficzną mojego autorstwa. Poniżej kilka wybranych wierszy z tego zbioru. Miłej lektury Śpieszmy się powtarzać hasła wolności Boso i nago umiera się najwygodniej sen jest krótki rozciągnięty pomiędzy czekaniem a brakiem śmierć etapuje się kolorami nuży mnie i wypluwa na powierzchnię rozrywając zimę o wschodzie by rozniecić zachodnie pożary…