• proza,  Twórczość literacka

    Ostatni dzień, ostatni sen.

    Dzwonek do drzwi wyrwał ją z zamyślenia. Stale dzwonił. Kilkanaście razy dziennie, może więcej. Ktoś wchodził, ktoś wychodził. Ona nie.Potrzeba napicia się kawy i zapalenia papierosa zmusiła do wstania. Otuliła się kocem, jedynym przejawem ciepła jaki miała. Z kubkiem gorącego napoju w ręku poszła do swojego ulubionego miejsca. Wyjęła papierosy z kieszeni i zapaliła, jeden, drugi, trzeci, dopóki nie skończyła się kawa. Dym wypełniał specjalnie wyznaczone do tego pomieszczenie i znikał w nigdy nie zamykanym oknie kłębiąc się wśród krat. Siedziała i wycierała łzy. Płynęły same niezrozumiałym potokiem. – Poranki są najgorsze – powiedział doktorek wkładając tytoń do gilz. Przyglądała się małemu urządzeniu, które produkowało niezbędny dla niektórych produkt. Pozwolił jej spróbować,…

  • Twórczość literacka,  Wiersze nowe

    Nowości prosto spod pióra, długopisu lub czegokolwiek, co mam pod ręką.

    Ja i moje self. Izolacja wściekły pies ujadał tego dnia wyjątkowo głośno bał się pewnie nawet bardziej niż ja ale nie było odwrotu odwrót stanowił ponowne wejście w paszczę i pogryzienie nietkniętych resztek ciała   na to nie można było pozwolić ktoś musiał ocaleć ja albo ono albo wściekle ujadający pies uspokoił się zaraz po zniknięciu z pola istnienia   teraz jest lepiej nic nie ujada ani nie gwałci ciszy przenikającej na wskroś drogi która oddziela resztki od niebytu Piekielnie skurczyła się w swoich oczach do rozmiarów niewidzialnych być może dzięki temu też jej już nie widział   ślepcy błądzą i trafiają czasem na siebie nie mogąc rozpoznać własnych kształtów…

  • proza,  Twórczość literacka

    Cisza o poranku

    Depresja przychodzi niespodziewanie. Czyha na każdym kroku i czeka na dogodny moment, żeby dopaść delikwenta. Na nią czekała całe życie. Już raz wyślizgnęła się z jej rąk i wygrzebała z dna. Mało tego, po długim leczeniu stwierdziła, że jest zupełnie zdrowa. Najzdrowsza na świecie. I tak było, bo nie chorowała na nic. Czasem pojawiały się dołki, ale szybko otrząsała się z nich i ruszała dalej. Myślała, że skoro ma za sobą wszystko co najgorsze, to co najlepsze czeka na nią z otwartymi ramionami.Pomyliła się. Pomyłki bywają bolesne. A tego ranka bolało, jak diabli. Bardziej niż kiedykolwiek. Bardziej niż wtedy, kiedy tępym nożem pocięła sobie przegub lewej ręki. Zastanawiała się co…

  • Twórczość literacka,  Wiersze tom 1

    Mój pierwszy tomik po raz drugi

    Przez ostatnie kilka lat moje wiersze leżały odłogiem na plikach w komputerze, więc postanowiłam w końcu dać im szansę na ujrzenie światła dziennego i wydać je w formie drukowanej ramach self-publishing w systemie wydawniczym Ridero. Wiersze ukażą się niebawem w trzech tomach. Pierwszy jest wznowieniem wydanego już w 2014 roku zbioru zatytułowanego „Błąd w nawigacji”. Tomik jest poprawiony z nową szatą graficzną mojego autorstwa. Poniżej kilka wybranych wierszy z tego zbioru. Miłej lektury Śpieszmy się powtarzać hasła wolności jestem błędem w nawigacji skręć w lewo  – powiedział głos męski skręć w prawo  – sprzeciwił się damski ruszyłam prosto w kierunku obłędu wszystko było pewne i zatwierdzone jednym uderzeniem młotka tylko…